Kontrola kominowa - Kary, ryzyko i ubezpieczyciel

Dariusz Andrzejewski .

27 maja 2026

Kominiarz notuje na dachu, obok brudnego komina i pustego trójkąta ostrzegawczego. Brak przeglądu kominiarskiego art.

Brak obowiązkowej kontroli przewodów kominowych potrafi uderzyć z dwóch stron naraz: z jednej strony naraża właściciela lub zarządcę na odpowiedzialność z Prawa budowlanego, z drugiej osłabia pozycję przy likwidacji szkody. W praktyce chodzi nie tylko o sam komin, ale też o drożność kanałów wentylacyjnych, stan przewodów spalinowych i dokument, który potwierdza, że przegląd faktycznie wykonano. Ten tekst porządkuje najważniejsze konsekwencje, terminy i realne ryzyka, które pojawiają się dopiero wtedy, gdy dzieje się coś poważnego.

Najważniejsze skutki braku kontroli kominowej to kara, ryzyko pożaru i słabsza pozycja wobec ubezpieczyciela

  • Kontrola przewodów kominowych powinna być wykonywana co najmniej raz w roku, a czyszczenie zależy od rodzaju paliwa i przewodu.
  • Brak przeglądu może skutkować grzywną, a przy realnym zagrożeniu bezpieczeństwa także surowszą odpowiedzialnością z art. 91a.
  • Ubezpieczyciel zwykle pyta o protokół, wykonanie zaleceń i związek zaniedbania ze szkodą.
  • W 2026 roku potwierdzenie kontroli przewodów kominowych sporządza się elektronicznie.
  • W budynku z różnymi systemami kominowymi zakres kontroli trzeba dobrać do rodzaju instalacji, a nie do przyzwyczajenia wykonawcy.

Co dokładnie obejmuje obowiązkowa kontrola przewodów kominowych

Na gruncie art. 62 Prawa budowlanego kontrola nie sprowadza się do krótkiego wejścia na dach i podpisu pod formularzem. Chodzi o rzeczywiste sprawdzenie stanu przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych, ich drożności, ciągu kominowego oraz tego, czy wykonano zalecenia z poprzedniej wizyty. GUNB wyjaśnia też, że znaczenie mają wszelkie zmiany wprowadzone w przewodach od ostatniego przeglądu, bo to one często psują bezpieczeństwo całego układu.

Co trzeba robić Minimalna częstotliwość Kogo dotyczy Dlaczego to ważne
Czyszczenie przewodów dymowych 4 razy w roku Instalacje na paliwo stałe Ogranicza pożar sadzy i ryzyko cofania dymu
Czyszczenie przewodów spalinowych 2 razy w roku Kotły na paliwo ciekłe i gazowe Zmniejsza osady i problemy z ciągiem
Czyszczenie przewodów wentylacyjnych 1 raz w roku Większość budynków Utrzymuje wymianę powietrza i ogranicza wilgoć
Kontrola okresowa przewodów kominowych Co najmniej 1 raz w roku Właściciel lub zarządca obiektu Stanowi podstawowy dowód, że budynek jest utrzymywany bezpiecznie

Warto tu rozdzielić dwie rzeczy, które często są wrzucane do jednego worka. Czyszczenie usuwa zanieczyszczenia, a kontrola ocenia stan techniczny i bezpieczeństwo. To nie są zamienniki. W praktyce można mieć czysty przewód i jednocześnie pęknięcie, zły ciąg albo źle poprowadzony kanał, który wymaga naprawy.

Druga ważna rzecz dotyczy uprawnień. Jeżeli w budynku są różne typy przewodów, kontrolę trzeba zlecić osobie, która ma do tego odpowiednie kwalifikacje. Dla przewodów dymowych oraz grawitacyjnych spalinowych i wentylacyjnych działa kominiarz z kwalifikacjami mistrza, a dla niektórych systemów, zwłaszcza z wentylacją mechaniczną, potrzebne są uprawnienia budowlane odpowiedniej specjalności. To szczegół, który bywa pomijany, a później psuje ważność dokumentu.

W roku, w którym wypada także kontrola pięcioletnia, część zakresu można połączyć, ale protokół musi jasno pokazywać, co zostało sprawdzone. Przy dużych obiektach dochodzą jeszcze kontrole dwa razy w roku, przed i po zimie, czyli do 31 maja i do 30 listopada. To już nie jest detal administracyjny, tylko realny element zarządzania bezpieczeństwem.

Jakie kary grożą za zlekceważenie obowiązku

Brak przeglądu kominiarskiego nie jest tylko uchybieniem w papierach. Jeśli właściciel lub zarządca nie zapewnia wymaganej kontroli, w grę wchodzi odpowiedzialność przewidziana w Prawie budowlanym. Art. 93 pkt 8 przewiduje karę grzywny za niewypełnienie obowiązku kontroli, a art. 91a wchodzi w grę wtedy, gdy zaniedbanie oznacza brak utrzymania obiektu w należytym stanie technicznym i brak bezpieczeństwa użytkowania.

  • Za samo niewykonanie obowiązku kontrolnego grozi grzywna w postępowaniu wykroczeniowym.
  • Jeżeli zaniedbanie jest poważniejsze, art. 91a przewiduje grzywnę nie mniejszą niż 100 stawek dziennych, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
  • Odpowiedzialność dotyczy nie tylko samego braku wizyty, ale też braku wpisu do książki obiektu budowlanego, gdy jest wymagany.
  • Organ nadzoru budowlanego może reagować zanim dojdzie do pożaru czy zatrucia, jeśli dokumentacja pokazuje rażące zaniedbanie.

Z mojego punktu widzenia najgorszym błędem jest traktowanie przeglądu jak formalności „do odhaczenia”. Jeżeli w protokole pojawiają się uwagi o niedrożności, pęknięciach albo zbyt słabym ciągu, trzeba je usunąć szybko. Sam fakt, że ktoś był i podpisał dokument, nie zamyka sprawy. Właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa odpowiedzialność właściciela lub zarządcy.

W budynku jednorodzinnym nie warto zakładać, że obowiązek jest mniejszy niż w bloku. Bywa tylko inaczej zorganizowany. Sama treść przepisu pozostaje jednak bezlitosna: obiekt ma być użytkowany bezpiecznie, a przewody kominowe muszą być pod kontrolą.

Dlaczego ubezpieczyciel może obniżyć albo odmówić wypłaty

Przy szkodzie ubezpieczyciel patrzy na dwie rzeczy: czy obowiązek został spełniony i czy jego brak miał związek ze zdarzeniem. To ważne, bo brak kontroli nie oznacza automatycznej odmowy każdej szkody. Jeśli na przykład doszło do zdarzenia niezwiązanego z kominami, a zaniedbanie nie miało wpływu na rozmiar szkody, sytuacja może wyglądać inaczej niż przy pożarze sadzy czy zatruciu tlenkiem węgla.

Państwowa Straż Pożarna zwraca uwagę, że brak protokołu potwierdzającego przegląd może być podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania przy pożarze. W praktyce likwidator najczęściej sprawdza:

  • czy przegląd był wykonany w wymaganym terminie,
  • czy protokół ma właściwą formę i obejmuje właściwy zakres,
  • czy właściciel zrealizował zalecenia po poprzedniej kontroli,
  • czy szkoda ma związek z zaniedbaną wentylacją, kominami lub urządzeniem grzewczym,
  • czy nawiewniki, kratki i przewody nie były zasłonięte albo zablokowane.

Warto też pamiętać, że ubezpieczyciel często nie poprzestaje na samym protokole. Przydają się rachunki za czyszczenie, zdjęcia usuniętych usterek, wpisy do książki obiektu budowlanego i dokumentacja napraw. To właśnie te materiały pokazują, że problem nie został zignorowany. Z perspektywy odszkodowania ta różnica bywa kluczowa.

Gdzie najczęściej pojawia się problem w wentylacji i kanałach spalinowych

W budynkach mieszkalnych kłopot często nie zaczyna się w samym kominie, tylko w wentylacji. Zasłonięte kratki, zamknięte nawiewniki okienne, zbyt szczelna stolarka albo źle dobrana wentylacja mechaniczna potrafią wywołać cofkę spalin, nadmierną wilgoć i słaby ciąg. To właśnie dlatego kontrola kominowa i dbałość o nawiew powietrza muszą iść razem.

Najczęściej widzę powtarzalny schemat: właściciel dba o kocioł, ale zapomina o dopływie powietrza. Efekt jest prosty. Urządzenie grzewcze nie ma warunków do pracy, a przewody kominowe zaczynają „walczyć” z podciśnieniem w budynku. Wtedy rośnie ryzyko cofania spalin, a w skrajnym przypadku także alarmu czujnika tlenku węgla.

  • Zamknięte nawiewniki ograniczają dopływ świeżego powietrza i osłabiają wentylację grawitacyjną.
  • Zabrudzone kratki wentylacyjne utrudniają wymianę powietrza, szczególnie w łazienkach i kuchniach.
  • Remont połączony z zabudową przewodów może utrudnić późniejszą kontrolę i czyszczenie.
  • Zmiana źródła ciepła, na przykład przejście z pieca na paliwo stałe na kocioł gazowy, wymaga sprawdzenia, czy przewód jest właściwie dobrany.

Jeśli w budynku występują tylko przewody wentylacji mechanicznej, zwykły kominiarz nie zawsze wystarczy. Tu wracamy do tego, o czym pisałem wyżej: rodzaj instalacji determinuje osobę, która powinna przeprowadzić kontrolę. Właśnie na tym najczęściej potykają się inwestorzy po modernizacji instalacji.

Kominiarz na dachu spisuje protokół. Znak ostrzegawczy obok komina sugeruje brak przeglądu kominiarskiego.

Jak przygotować budynek, żeby przegląd nie skończył się zastrzeżeniami

W praktyce dobra kontrola zaczyna się jeszcze przed wizytą specjalisty. Jeżeli dostęp do komina, wyłazu dachowego, strychu albo kratek jest utrudniony, oględziny będą płytkie albo zakończą się wpisem o braku możliwości pełnej oceny. Ja traktuję to jako sygnał ostrzegawczy, bo później właśnie takie „drobiazgi” bywają używane przeciwko właścicielowi przy szkodzie.

  1. Udostępnij wszystkie miejsca, które trzeba sprawdzić: dach, strych, wyłazy, piwnice, kuchnię, łazienkę i kratki wentylacyjne.
  2. Nie zasłaniaj nawiewników, kratek ani otworów wentylacyjnych meblami, zasłonami czy dodatkowymi zabudowami.
  3. Przygotuj wcześniejsze protokoły, zalecenia i potwierdzenia wykonanych napraw.
  4. Sprawdź, czy do kontroli został wybrany właściwy wykonawca dla danego typu przewodu.
  5. Po przeglądzie zrób zdjęcia wykonanych napraw i zachowaj je razem z dokumentem.
  6. Jeżeli w protokole pojawi się uwaga o niedrożności, nieszczelności lub słabym ciągu, nie odkładaj naprawy na kolejny sezon.

Warto też pamiętać, że sam protokół to nie wszystko. Przy kontrolach kominowych obowiązuje dziś elektroniczna forma dokumentowania, więc dobrze jest upewnić się, że właściciel lub zarządca ma dostęp do właściwego potwierdzenia i potrafi je odnaleźć wtedy, gdy pojawi się szkoda. W realnym postępowaniu likwidacyjnym liczy się nie tylko to, że przegląd był, ale również to, czy da się to szybko udowodnić.

Najbardziej praktyczna zasada jest prosta: jeśli budynek ma działać bezpiecznie, to komin, wentylacja i nawiew powietrza muszą być traktowane jako jeden układ. Samo „odświeżenie pieca” nie załatwia sprawy, gdy przewód jest zabrudzony albo kratka wentylacyjna nie pracuje.

Co warto mieć w dokumentach, zanim pojawi się szkoda

Najrozsądniej jest trzymać jedną, uporządkowaną teczkę albo folder z dokumentacją obiektu. W przypadku szkody oszczędza to nerwów, a czasem przesądza o wysokości wypłaty. Nie chodzi o biurokrację dla samej biurokracji, tylko o dowód, że obiekt był utrzymywany zgodnie z obowiązkiem.

  • Aktualny protokół z kontroli przewodów kominowych.
  • Potwierdzenia czyszczenia przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych.
  • Zalecenia po przeglądzie wraz z dowodami ich wykonania.
  • Wpisy do książki obiektu budowlanego, jeśli są wymagane dla danego obiektu.
  • Zdjęcia po naprawach, szczególnie gdy dotyczyły drożności, ciągu lub uszczelnienia przewodów.

Jeżeli mam wskazać jedną rzecz, która realnie zmniejsza ryzyko sporów, to jest nią konsekwencja. Termin przeglądu, właściwy zakres kontroli i szybkie wykonanie zaleceń robią większą różnicę niż najdroższy system alarmowy bez porządnej wentylacji. W temacie kominów i kanałów wentylacyjnych to właśnie dokumenty i regularność najczęściej decydują o tym, czy problem kończy się na instrukcji, czy na kosztownej szkodzie.

FAQ - Najczęstsze pytania

To sprawdzenie stanu technicznego przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych, ich drożności i ciągu. Obejmuje też weryfikację zaleceń z poprzednich przeglądów. Jest kluczowa dla bezpieczeństwa i zgodności z Prawem budowlanym.
Kontrola przewodów kominowych jest obowiązkowa co najmniej raz w roku. Czyszczenie przewodów dymowych (paliwa stałe) – 4 razy w roku, spalinowych (paliwa ciekłe/gazowe) – 2 razy w roku, a wentylacyjnych – raz w roku.
Brak kontroli grozi grzywną, a w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa nawet karą ograniczenia lub pozbawienia wolności. Ubezpieczyciel może też obniżyć lub odmówić wypłaty odszkodowania w razie szkody.
Nie zawsze. Ubezpieczyciel sprawdza, czy brak przeglądu miał związek ze szkodą. Jeśli nie, sytuacja może być inna. Ważne są też dowody wykonania zaleceń i dokumentacja napraw.
Upewnij się, że dostęp do wszystkich miejsc kontroli (dach, strych, kratki wentylacyjne) jest swobodny. Przygotuj wcześniejsze protokoły i dowody wykonanych napraw. Nie zasłaniaj nawiewników i kratek.

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

co grozi za brak przeglądu kominiarskiego brak przeglądu kominiarskiego art brak przeglądu kominiarskiego konsekwencje odpowiedzialność za brak kontroli kominów
Autor Dariusz Andrzejewski
Dariusz Andrzejewski
Jestem Dariusz Andrzejewski, specjalizując się w analizie rynku budownictwa od ponad dziesięciu lat. Moje doświadczenie obejmuje dogłębną wiedzę na temat trendów w branży, nowoczesnych technologii budowlanych oraz zrównoważonego rozwoju w budownictwie. Jako doświadczony twórca treści, stawiam na uproszczenie skomplikowanych danych, aby uczynić je bardziej przystępnymi dla czytelników. Moim celem jest dostarczanie rzetelnych, aktualnych i obiektywnych informacji, które pomogą zrozumieć dynamicznie zmieniający się świat budownictwa. Dzięki mojemu zaangażowaniu w badania i analizę, pragnę wspierać czytelników w podejmowaniu świadomych decyzji oraz inspirować ich do odkrywania innowacji w tej dziedzinie.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz